Spotkanie tradycyjnie odbywa się pod rygorem reguł Chatham House. Oznacza to, że uczestnicy mogą dowolnie korzystać z zasłyszanych informacji, ale pod żadnym pozorem nie wolno im wyjawić, kto był ich autorem. Oficjalnie ma to sprzyjać „szczerej wymianie myśli”. Krytycy widzą to jednak inaczej: ich zdaniem to idealny parawan do planowania globalnych strategii i politycznych układów z dala od wścibskich oczu opinii publicznej i mediów, które mogłyby patrzeć im na ręce. Warto dodać, że w 2019 roku dziennikarz z „Onetu” zapytał Radosława Sikorskiego o kulisy spotkania Grupy Bilderberg, w którym brał udział. Sikorski odpowiedział: „Gdybym panu powiedział, to musiałbym pana zabić”. - SPOTKANIE GRUPY BILDERBERG 2026: CO USTALIŁY …
Panie Sikorski, czyli Pan wie coś,
i do tego posłusznie to wprowadza w życie,
za co Naród Polski powinien Pana . . . osunąć w niebyt !!!