Śmiertelne oszustwo Big Pharma dotyczące cholesterolu
Cholesterol stanowi 25% masy mózgu... statyny, to usuwanie mózgu... Popularne leki na zgagę powiązane z uszkodzeniem nerek... Przerażająca prawda: Zabójczy uścisk wielkich koncernów farmaceutycznych na Twoim zdrowiu – czerpią zyski z bólu...Kobiety z wysokim poziomem cholesterolu żyją dłużej i rzadziej cierpią na udary, obalając uniwersalne wytyczne promowane przez Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne. Odzyskane dane, do których odwołuje się Kendrick, są druzgocące. W badaniu z Sydney u mężczyzn, którzy zamienili tłuszcze nasycone na oleje wielonienasycone, zaobserwowano spadek poziomu cholesterolu, ale liczba zgonów z powodu chorób serca wzrosła o 62%. Eksperyment z Minnesoty, skrywany przez dekady, powiązał każde obniżenie poziomu cholesterolu o 30 mg/dl z 22% wyższym ryzykiem zgonu. Odkrycia te, opublikowane w BMJ, ujawniają, jak finansowane przez Big Pharma badania tłumiły fakty, aby podtrzymać dogmat niskiego poziomu cholesterolu. Jak donosi NaturalNews, gdy poziom LDL spada poniżej 70 mg/dl – cel dla osób stosujących statyny – udary krwotoczne potrajają się, a zachorowalność na raka gwałtownie rośnie. Statyny są filarem tego oszustwa. Reklamowane jako cudowne leki, hamują reduktazę HMG-CoA, zmniejszając produkcję cholesterolu, ale jednocześnie wyczerpując koenzym Q10, kluczowy przeciwutleniacz dla funkcjonowania mięśnia sercowego. Do skutków ubocznych należą bóle mięśni, uszkodzenie wątroby, cukrzyca, pogorszenie funkcji poznawczych, a nawet zwiększone ryzyko niewydolności serca. W sensacyjnym artykule NaturalNews z 2016 roku zacytowano badania, które wykazały, że statyny nie są przydatne w profilaktyce pierwotnej i nie przynoszą korzyści w zakresie śmiertelności u większości osób stosujących te leki – a mimo to przynoszą miliardy dolarów rocznie.
Dr Dwight Lundell, wybitny kardiochirurg, obnażył te mity w artykule, który szybko rozprzestrzenił się w sieci: „Cholesterol nie powoduje chorób serca; stany zapalne spowodowane przetworzonymi węglowodanami i olejami roślinnymi tak”. Połowa ekspertów z komisji ds. wytycznych dotyczących cholesterolu ma powiązania z Big Pharma, według doniesień informatora. Reakcja establishmentu? Obniżenie progów, aby uzależnić więcej osób od leków. W 2017 roku zdefiniowali oni „wysokie ciśnienie krwi” na 130/80, co z dnia na dzień poszerzyło rynek – odzwierciedlając wysiłki mające na celu obniżenie docelowych wartości cholesterolu poniżej 180 mg/dl, poziomów, które przypominają noworodki, ale skazują dorosłych na kruchość. Konserwatyści twierdzą, że to kapitalizm kolesiów: Big Food promuje zapalne oleje roślinne i cukry, Big Pharma „leczy” skutki uboczne lekami przyjmowanymi przez całe życie. Prawdziwe zdrowie serca polega na obaleniu tego mitu. Dieta niskowęglowodanowa, bogata w tłuszcze i bogata w produkty zwierzęce utrzymuje niski poziom trójglicerydów i wysoki poziom HDL – prawdziwy biomarker ryzyka sercowo-naczyniowego (należy dążyć do wskaźnika TG/HDL poniżej 1,5). Tłuszcze nasycone z masła, jaj i mięsa stabilizują poziom cukru we krwi, zmniejszają stany zapalne i wspierają zdrowie mitochondriów.
Badania potwierdzają, że diety bogate w cholesterol wydłużają życie, chronią przed infekcjami i zapobiegają osteoporozie. Jak zauważa dr Aseem Malhotra, obalanie obaw związanych z tłuszczami nasyconymi ujawnia prawdę: stany zapalne spowodowane węglowodanami, a nie tłuszczami, zatykają tętnice. Użytkownicy X podzielają to przekonanie.
@parasitedetox udostępnia filmy obalające ten mit, a @kacdnp91 namawia do odrzucenia statyn. @VigilantFox zwraca uwagę biologa Gary'ego Breckę na Joe Rogana: cholesterol jest jak strażacy na straży pożarnej – nie jest przyczyną, ale reakcją na stan zapalny. @LDLSkeptic Pochwala prelekcje demaskujące oszustwo, obejrzały miliony widzów. Wielka Farmacja słabnie. Z ruchem MAHA RFK Jr. i reformami zdrowotnymi Trumpa, spodziewajcie się kolejnych demaskatorskich artykułów. Jak ostrzega Kendrick, obniżanie poziomu cholesterolu to nie profilaktyka, to trucizna. Konserwatyści muszą odrzucić kłamstwa, zaakceptować prawdziwe jedzenie i domagać się rozliczenia od systemu czerpiącego zyski z naszej choroby.
Liki -
Przemysł leków statynowych generuje OBSCENICZNE ZYSKI z instytucjonalnych kłamstw na temat cholesterolu
„Mistyfikacja cholesterolowa” autorstwa dr Sherry A. Rogers
Wielkie firmy farmaceutyczne ponoszą kolejny poważny cios, ponieważ badanie obala mity na temat wysokiego poziomu cholesterolu, przyznając, że statyny są całkowicie bezużyteczne
Nowe badania pokazują, że wysoki poziom cholesterolu ZMNIEJSZA śmiertelność, co potwierdza to, co mówiliśmy od dawna: statyny to oszustwo
Dowód korupcji wielkich koncernów farmaceutycznych: Teraz wszyscy nam mówią, że powinniśmy mieć poziom cholesterolu na poziomie noworodka (w przeciwnym razie ryzykujemy chorobą serca i śmiercią)
Mit statyn – to stan zapalny, a nie cholesterol
Połowa lekarzy w komisji rekomendacyjnej ma powiązania z Big Pharma
Obalamy mit cholesterolu i dbamy o zdrowie serca
Wybitny kardiolog obnaża mity na temat cholesterolu, statyn i diet niskotłuszczowych
Cholesterol NIE jest wrogiem: to stan zapalny powoduje, że tyjesz i powoli cię zabija
Wysoki poziom cholesterolu oznacza dłuższe życie
Kobiety z wysokim poziomem cholesterolu żyją dłużej, rzadziej zapadają na zawały serca i udary mózgu
Leki obniżające poziom cholesterolu mają poważne skutki uboczne, w tym uszkodzenia mózgu
Obalanie mitu „złego” cholesterolu
Kartel farmaceutyczny właśnie zmienił definicję „wysokiego ciśnienia krwi”, aby oszukać POŁOWĘ dorosłych Amerykanów i zmusić ich do „leczenia” za pomocą leków na receptę o wysokiej rentowności
Przemysł leków statynowych generuje OBSCENICZNE ZYSKI z instytucjonalnych kłamstw na temat cholesterolu
„Mistyfikacja cholesterolowa” autorstwa dr Sherry A. Rogers
Wielkie firmy farmaceutyczne ponoszą kolejny poważny cios, ponieważ badanie obala mity na temat wysokiego poziomu cholesterolu, przyznając, że statyny są całkowicie bezużyteczne
Nowe badania pokazują, że wysoki poziom cholesterolu ZMNIEJSZA śmiertelność, co potwierdza to, co mówiliśmy od dawna: statyny to oszustwo
Dowód korupcji wielkich koncernów farmaceutycznych: Teraz wszyscy nam mówią, że powinniśmy mieć poziom cholesterolu na poziomie noworodka (w przeciwnym razie ryzykujemy chorobą serca i śmiercią)
Mit statyn – to stan zapalny, a nie cholesterol
Połowa lekarzy w komisji rekomendacyjnej ma powiązania z Big Pharma
Obalamy mit cholesterolu i dbamy o zdrowie serca
Wybitny kardiolog obnaża mity na temat cholesterolu, statyn i diet niskotłuszczowych
Cholesterol NIE jest wrogiem: to stan zapalny powoduje, że tyjesz i powoli cię zabija
Wysoki poziom cholesterolu oznacza dłuższe życie
Kobiety z wysokim poziomem cholesterolu żyją dłużej, rzadziej zapadają na zawały serca i udary mózgu
Leki obniżające poziom cholesterolu mają poważne skutki uboczne, w tym uszkodzenia mózgu
Obalanie mitu „złego” cholesterolu
Kartel farmaceutyczny właśnie zmienił definicję „wysokiego ciśnienia krwi”, aby oszukać POŁOWĘ dorosłych Amerykanów i zmusić ich do „leczenia” za pomocą leków na receptę o wysokiej rentowności
Ben i Mal Antoni z Whatfinger News. Częste używanie linków do Natural News powyżej.
Szokujące dowody jasno pokazują, że przy obniżonym poziomie cholesterolu liczba zgonów z powodu chorób serca wzrasta o 20%! Dr Malcolm Kendrick Cholesterol to cząsteczka życia. Z każdym spadkiem poziomu cholesterolu o 30 mg/1 mmol… liczba zgonów wzrasta o 22%. Ancel Keys Prawdziwe dane. Cholesterol nie powoduje chorób serca. Odzyskanie nieopublikowanych, surowych danych, które nigdy nie zostały ujawnione, z 2 największych cytowanych badań, które posłużyły do poparcia kłamstwa „hipotezy diety/serca”… że maksymalne obniżenie poziomu cholesterolu obniża/zapobiega chorobom serca i zgonom. Odzyskanie wcześniej nieopublikowanych danych z badania Sydney Diet Heart Study (SDHS, 1966-73) wykazało, że zastąpienie tłuszczów nasyconych olejem roślinnym bogatym w kwas linolowy znacząco zwiększa ryzyko zgonu z powodu choroby wieńcowej i wszystkich innych przyczyn, pomimo obniżenia poziomu cholesterolu w surowicy. Odzyskanie nieopublikowanych dokumentów i surowych danych z badania Minnesota Coronary Experiment (MCE, 1968-73) wykazało, że każde 30 mg/dl (0,78 mmol/l) spadku poziomu cholesterolu w surowicy wiązało się z 22% wzrostem ryzyka zgonu z dowolnej przyczyny.
Produkcja wszystkich hormonów steroidowych. Gęstość kości i zapobieganie osteoporozie. Ochrona przed udarem i chorobami serca. Ważny dla płuc i dróg oddechowych. Budulec wszystkich komórek i mitochondriów. Wchłanianie witamin A, D, E i K. Krytyczne dla trawienia i kwasów żółciowych. Ochrona układu odpornościowego przed infekcjami. Ochrona przed bakteriami, patogenami i wirusami. Obniża ryzyko raka i śmierci. Obniża ryzyko depresji i samobójstwa. Obniża stres, poziom kortyzolu i lęku. Optymalny mózg to 60% tłuszczu i 25% cholesterolu. Dla dobrego zdrowia metabolicznego i mitochondrialnego: Dieta niskowęglowodanowa, priorytetyzująca bogate w składniki odżywcze produkty pochodzenia zwierzęcego, eliminująca szkodliwe oleje roślinne, cukier i żywność przetworzoną, zapewnia najlepszy profil zdrowego cholesterolu. Takie podejście utrzymuje niski poziom trójglicerydów i wysoki poziom HDL, który jest jednym z najlepszych biomarkerów zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Optymalny stosunek TG/HDL powinien wynosić 1,5 lub mniej. Odzyskane ukryte surowe dane: 2 badania serca https:// pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC48 36695/ Niski poziom LDL powoduje 3-krotnie częstsze udary krwotoczne https:// neurology.org/doi/10.1212/WN L.0000000000007853 Im wyższy poziom LDL, tym dłuższe życie https:// meddocsonline.org/annals-of-epid emiology-and-public-health/the-LDL-paradox-higher-LDL-cholesterol-is-associated-with-greater-longevity.pdf Niski poziom cholesterolu powoduje choroby serca i raka https:// Low cholesterol is associated with mortality … Prelegent: Dr Malcolm Kendrick @malcolmken Podcast: @ThePrimal_Pod ... Big Pharma’s Deadly Cholesterol Deception: The …
Rozwiązywanie zagadki cholesterolu: „Mistyfikacja cholesterolu” autorstwa dr Sherry A. Rogers
Kevin Hughes
Dr Sherry Rogers ostrzega, że leki obniżające poziom cholesterolu (statyny) mogą szkodzić zdrowiu mózgu poprzez wyczerpywanie koenzymu Q10, co może prowadzić do utraty pamięci i problemów neurologicznych. Mogą również powodować niedobory selenu, upośledzając detoksykację i funkcjonowanie tarczycy.
Rogers kwestionuje demonizację cholesterolu, nazywając go „plastrem natury”, który naprawia uszkodzenia tętnic. Sztuczne obniżanie poziomu cholesterolu za pomocą leków może ignorować przyczyny, takie jak infekcje czy toksyny.
Wysoki poziom cholesterolu nie jest jedynym czynnikiem prognostycznym choroby serca; inne markery (hsCRP, fibrynogen, homocysteina) mają większe znaczenie. Wielu pacjentów po zawale serca ma prawidłowy poziom cholesterolu.
W świecie, w którym porady zdrowotne często zmieniają się jak wiatr, nowa książka podważa utrwalone przekonania na temat cholesterolu i zdrowia serca. „ Cholesterolowy oszukiwanie ” dr Sherry A. Rogers, doświadczonej lekarki z ponad 38-letnim doświadczeniem w medycynie środowiskowej, wywołuje poruszenie, kwestionując same podstawy konwencjonalnej wiedzy na temat cholesterolu i leków mających go kontrolować. Rogers rozpoczyna swoją prowokacyjną opowieść od zaskakującego stwierdzenia: „Leki obniżające poziom cholesterolu mogą cię zabić”. Samo to stwierdzenie wystarczy, by skłonić czytelników do refleksji, zwłaszcza tych, którzy regularnie przyjmują statyny, najczęściej przepisywane leki obniżające poziom cholesterolu . Według Rogers, leki te, choć reklamowane jako niezbędne dla zdrowia serca, mogą wyrządzać więcej szkody niż pożytku.
Jednym z najbardziej niepokojących odkryć w książce jest potencjał statyn do uszkadzania zdrowia mózgu. Rogers twierdzi, że statyny zakłócają produkcję koenzymu Q10 w organizmie, kluczowego składnika odżywczego dla funkcjonowania mózgu . Twierdzi, że ta interferencja może prowadzić do utraty pamięci, choroby Alzheimera, a nawet objawów przypominających udary. Aby podkreślić swoje stanowisko, Rogers przytacza liczne badania i dzieli się wstrząsającą historią naukowca NASA, który doświadczył nagłej amnezji po rozpoczęciu przyjmowania Lipitoru, popularnego leku statynowego. Ale zagrożenia na tym się nie kończą. Rogers zwraca również uwagę na problem statyn powodujących ukryty niedobór selenu – minerału niezbędnego do detoksykacji, funkcjonowania tarczycy i ochrony przed rakiem. Mimo to, jak zauważa, wielu kardiologów nie monitoruje poziomu selenu u pacjentów przyjmujących statyny, co potencjalnie prowadzi do wielu problemów zdrowotnych, które pozostają niezdiagnozowane, dopóki nie staną się poważne.
Co więcej, Rogers argumentuje, że leki obniżające poziom cholesterolu mogą negatywnie wpływać na jakość życia. Badania wykazały, że osoby przyjmujące statyny często doświadczają spadku energii, wahań nastroju i ogólnego poczucia nieszczęścia. Wynika to, jak wyjaśnia, z faktu, że statyny zaburzają zdolność organizmu do produkcji cholesterolu, który jest niezbędny do syntezy „hormonów szczęścia”, takich jak serotonina i dopamina. Być może najbardziej kontrowersyjnym aspektem argumentacji Rogers jest jej twierdzenie, że cholesterol wcale nie jest złoczyńcą, za jakiego go często uważa. Nazywa cholesterol „plastrem natury”. Lekarz sugeruje, że odgrywa on kluczową rolę w naprawie uszkodzeń tętnic spowodowanych ukrytymi infekcjami lub toksynami środowiskowymi. Obniżając poziom cholesterolu za pomocą leków, argumentuje, że w zasadzie ignorujemy przyczynę problemu i potencjalnie wyrządzamy więcej szkód. Rogers obala również kilka mitów na temat cholesterolu. Wskazuje na przykład, że wysoki poziom cholesterolu nie zawsze świadczy o złym stanie zdrowia serca i nie jest jedyną przyczyną chorób serca.
Przytacza badania, które pokazują, że wiele osób z zawałami serca nie ma wysokiego poziomu cholesterolu. Podkreśla natomiast znaczenie innych czynników ryzyka, takich jak podwyższony poziom hs-CRP, fibrynogenu i homocysteiny. Rogers podkreśla również znaczenie zmian w diecie, zwłaszcza eliminacji tłuszczów trans i włączenia do niej zdrowych tłuszczów, takich jak te zawarte w tranie. Podkreśla również rolę niezbędnych składników odżywczych, takich jak witamina E, magnez i cynk, w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu i ogólnego zdrowia układu sercowo-naczyniowego. „Cholesterolowy oszukiwanie” to wezwanie do działania dla czytelników, aby wzięli sprawy w swoje ręce i zadbali o swoje zdrowie. Rogers udziela praktycznych porad dotyczących wyszukiwania kompetentnych lekarzy, interpretowania wyników badań laboratoryjnych i tworzenia spersonalizowanych planów zdrowotnych. Cholesterol nie jest wrogiem. To objaw głębszego problemu. Rozwiązanie, argumentuje Rogers, leży w zrozumieniu i usunięciu pierwotnych przyczyn. Unraveling the cholesterol conundrum: “The …
Popularne leki na zgagę powiązane z uszkodzeniem nerek
Autorstwa dr. Josepha Mercoli
Leki na zgagę, znane jako inhibitory pompy protonowej (IPP), należą do najczęściej stosowanych leków na świecie, jednak badania pokazują, że powodują one długotrwałe uszkodzenia nerek, nawet u osób, które czują się dobrze i nie wykazują żadnych objawów Badania wykazują, że przewlekłe stosowanie inhibitorów pompy protonowej zwiększa ryzyko nagłego i ukrytego uszkodzenia nerek, prowadzącego do przewlekłej choroby nerek
Długotrwałe hamowanie wydzielania kwasu żołądkowego powoduje poważne skutki uboczne, w tym niedobór magnezu, niedobory składników odżywczych, złamania kości, zakażenia, takie jak Clostridium difficile, a nawet większe ryzyko problemów z sercem i niektórych nowotworów. Wbrew powszechnemu przekonaniu refluks rzadko jest spowodowany zbyt dużą ilością kwasu. Zwykle jest on wynikiem zbyt małej ilości kwasu żołądkowego, słabego trawienia i osłabionych mitochondriów, które spowalniają produkcję kwasu i rozkład pokarmu.
Zgaga jest jedną z najczęstszych dolegliwości układu trawiennego na świecie — a mimo to tabletki, które miliony osób przyjmują, aby ją złagodzić, zwykle wyrządzają więcej szkody niż pożytku.
Inhibitory pompy protonowej, czyli IPP, są reklamowane jako bezpieczne i wygodne sposoby leczenia refluksu i niestrawności. Leki te zostały jednak opracowane do krótkotrwałego stosowania, a nie do codziennego stosowania. Długotrwałe stosowanie zaburza podstawowe procesy trawienne i metaboliczne, które zachodzą w całym organizmie. Wiele osób wiernie przyjmuje IPP każdego ranka, wierząc, że chronią one żołądek, podczas gdy w rzeczywistości powoli uszkadzają one inny ważny układ – nerki. Niewielu zdaje sobie sprawę, że dolegliwości, które leczą za pomocą tłumienia kwasowości, wynikają nie z nadmiaru kwasu, ale często z jego niedoboru. Hamując produkcję kwasu, IPP maskują objawy, jednocześnie pogłębiając problem, który leży u podłoża, pozostawiając organizm uzależnionym i wyniszczonym z czasem.
Co więcej, badania wciąż ujawniają głębsze konsekwencje przewlekłego stosowania IPP – od niedoborów składników odżywczych i dysfunkcji mitochondriów po uszkodzenia narządów. Odkrycia te podważają długoletnie przekonanie, że zgaga to po prostu problem z kwasem żołądkowym. To sygnał szerszej nierównowagi – takiej, którą można skorygować jedynie poprzez oddziaływanie na trawienie u jego źródła, a nie wyciszanie go blokerami kwasowości. Przyjrzyjmy się, co nauka mówi o wpływie IPP na nerki i ogólny stan zdrowia – a co ważniejsze, jak bezpiecznie złagodzić refluks, przywracając jednocześnie naturalną równowagę organizmu.
Długotrwałe stosowanie leków na zgagę uszkadza nerki
Kompleksowy przegląd opublikowany w czasopiśmie Cureus przeanalizował 28 badań opublikowanych w latach 2013–2023, aby zrozumieć, jak IPP wpływają na czynność nerek. 1 Leki te – przepisywane na refluks żołądkowy , wrzody i niestrawność – powodują zarówno nagłe, jak i długotrwałe uszkodzenia nerek. Przegląd wykazał, że IPP są nie tylko przepisywane w nadmiarze, ale także stosowane niewłaściwie dłużej niż to konieczne, często bez odpowiedniego nadzoru medycznego.
• Osoby przyjmujące IPP przez dłuższy czas są bardziej narażone na przewlekłą chorobę nerek — Pacjenci przyjmujący IPP przez miesiące lub lata są znacznie bardziej narażeni na rozwój przewlekłej choroby nerek (PChN) – postępującej choroby, która upośledza zdolność nerek do filtrowania odpadów. Przewlekła choroba nerek (PChN) oznacza, że nerki powoli tracą swoją siłę, co prowadzi do zatrzymania płynów, zmęczenia i ostatecznie niewydolności narządów, jeśli nie są leczone. Naukowcy zauważyli, że 25–70% recept na IPP zostało wystawionych bez odpowiedniego uzasadnienia, narażając miliony ludzi na niepotrzebne ryzyko.
• Nagłe zapalenie nerek okazało się kluczowym czynnikiem wywołującym uszkodzenie nerek — Najczęstszym mechanizmem związanym z IPP była reakcja immunologiczna, która powoduje stan zapalny tkanek nerek. Ten stan zapalny uszkadza maleńkie jednostki filtrujące w nerkach, prowadząc do bliznowacenia i długotrwałej utraty funkcji. Gdy stosowanie IPP jest kontynuowane pomimo objawów, często dochodzi do włóknienia (stwardnienia tkanki nerkowej) i zaniku kanalików nerkowych (kurczenia się struktur filtrujących). Naukowcy szacują, że 70–90% takich przypadków jest związanych z lekami, a IPP należą do głównych winowajców.
• Niski poziom magnezu pogarszał pracę nerek — Wykazano również, że długotrwałe stosowanie inhibitorów pompy protonowej (IPP) zmniejsza wchłanianie magnezu z jelit, co prowadzi do jego niskiego poziomu. Magnez jest niezbędnym minerałem dla prawidłowego funkcjonowania mięśni, nerwów i serca. Gdy poziom magnezu spada zbyt nisko, obciąża nerki i wywołuje arytmię oraz utratę masy kostnej. Obszerna analiza cytowana w przeglądzie wykazała, że osoby stosujące IPP były dwukrotnie bardziej narażone na niedobór magnezu w porównaniu z osobami, które nie przyjmowały tych leków.
• Badania na zwierzętach i dane pacjentów wykazały kumulatywne skutki — nawet krótkotrwała ekspozycja na IPP w modelach zwierzęcych powodowała mierzalne zmiany w enzymach wątrobowych, które zwiększały gromadzenie się toksyn we krwi. U ludzi, długotrwała ekspozycja prowadziła do wyższego wskaźnika ostrego uszkodzenia nerek – gwałtownego pogorszenia funkcji nerek, często z niepełnym powrotem do zdrowia. U nawet jednej trzeciej osób, które przeżyły ostre uszkodzenie nerek, ostatecznie rozwinęła się PChN, co sugeruje, że każdy epizod uszkodzenia wywołanego przez IPP zwiększa ryzyko z czasem.
Uszkodzenie nerek postępuje nawet bez objawów ostrzegawczych urazu
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Kidney International obserwowano ponad 144 000 dorosłych, aby ustalić, czy IPP szkodzą czynności nerek, nawet gdy nie występuje u nich żaden widoczny uraz. 2 Naukowcy porównali osoby stosujące IPP z osobami przyjmującymi łagodniejsze leki hamujące wydzielanie kwasu, zwane blokerami receptora H2, monitorując obie grupy przez pięć lat. Osoby przyjmujące IPP były narażone na 19–30% wyższe ryzyko rozwoju przewlekłej choroby nerek (PChN) lub schyłkowej niewydolności nerek – nawet jeśli nigdy nie wystąpiło u nich ostre uszkodzenie nerek.
• Uszkodzenie nerek narasta po cichu — Tradycyjnie lekarze uważali, że IPP szkodzą nerkom jedynie poprzez nagłą utratę funkcji nerek, często wywołaną chorobą lub odwodnieniem. To badanie obaliło to założenie. Wyłączając każdego pacjenta, u którego kiedykolwiek wystąpiło ostre uszkodzenie nerek, naukowcy odkryli, że osoby stosujące IPP były znacznie bardziej narażone na długotrwałe pogorszenie funkcji nerek, w tym obniżoną filtrację i nieodwracalne uszkodzenia. Oznacza to, że można czuć się dobrze, a mimo to w tle po cichu tracić funkcję nerek.
• W jaki sposób IPP zaburzają funkcjonowanie komórek nerek — IPP wydają się upośledzać zdolność nerek do recyklingu i naprawy komórek filtrujących. Zaburzają również działanie lizosomów – „jednostek czyszczących” komórek – co prowadzi do gromadzenia się odpadów i stresu oksydacyjnego. Z czasem proces ten przyspiesza starzenie się komórek, osłabia integralność tkanek i zmniejsza zdolność filtracji. Innymi słowy, lek zaburza funkcjonowanie układu gospodarki nerkowej, umożliwiając gromadzenie się toksycznych produktów ubocznych.
• Uszkodzenia na poziomie mikro występują na długo przed pojawieniem się objawów — Autorzy badania wprowadzili koncepcję „subklinicznego ostrego uszkodzenia nerek” – formy niewidocznego urazu, którego standardowe testy laboratoryjne nie są w stanie wykryć. To ukryte uszkodzenie stopniowo się kumuluje, przygotowując grunt pod pełnoobjawową PChN po latach. Naukowcy doszli do wniosku, że samo monitorowanie ostrego uszkodzenia nerek nie jest wystarczającym środkiem bezpieczeństwa.
Lekarze ostrzegają, że miliony ludzi zbyt długo zażywają leki na zgagę
W materiale informacyjnym programu „In Your Area” wystąpił brytyjski lekarz rodzinny, dr Ahmed, który publicznie ostrzegł pacjentów przed ukrytymi zagrożeniami związanymi z długotrwałym stosowaniem inhibitorów pompy protonowej (IPP). Wyjaśnił , że leki takie jak omeprazol i lanzoprazol mają zapewniać krótkotrwałą ulgę – zazwyczaj trwającą zaledwie kilka tygodni – ale wiele osób przyjmuje je miesiącami, a nawet latami bez konsultacji z lekarzem. W artykule przytoczono dane NHS, z których wynika, że w latach 2022-2023 w Anglii wystawiono aż 73 miliony recept na IPP. Oznacza to, że miliony ludzi nieświadomie narażają swoje zdrowie na skutki uboczne, które rozwijają się niepostrzeżenie z biegiem czasu.
• Długotrwałe stosowanie wiąże się z poważnymi zaburzeniami równowagi składników odżywczych — Długotrwałe stosowanie IPP obniża kwasowość żołądka do tego stopnia, że organizm przestaje prawidłowo wchłaniać kluczowe minerały i witaminy. W ciągu zaledwie trzech miesięcy poziom magnezu zaczyna spadać, co prowadzi do zmęczenia, nieregularnego rytmu serca i osłabienia mięśni. Po sześciu miesiącach do roku spada poziom potasu i witaminy B12, co powoduje mrowienie, drętwienie i uszkodzenie nerwów. Objawy te są często mylone z niezwiązanymi z nimi schorzeniami, takimi jak neuropatia czy anemia, dlatego pacjenci nie znają prawdziwej przyczyny.
• Im dłużej je przyjmujesz, tym większe są szkody – po roku lub dłużej ryzyko staje się znacznie poważniejsze – zwłaszcza w przypadku złamań kości. Kwas żołądkowy odgrywa kluczową rolę w absorpcji wapnia i aktywacji enzymów trawiennych, które pomagają utrzymać mocne kości. Bez wystarczającej ilości kwasu organizm ma trudności z utrzymaniem gęstości kości, co zwiększa ryzyko złamań biodra, nadgarstka lub kręgosłupa. Ahmed zachęcał pacjentów, aby zastanowili się, dlaczego nadal przyjmują te leki, mówiąc: „Jeśli bierzesz omeprazol od miesięcy, a nawet lat, powinieneś udać się do lekarza i zapytać, dlaczego bierzesz go tak długo”.
Gdy IPP są stosowane zbyt długo, szkody się rozprzestrzeniają
Kompleksowy przegląd opublikowany w czasopiśmie Chonnam Medical Journal zebrał dane zbierane przez lata, które wykazały, że długotrwałe stosowanie inhibitorów pompy protonowej nie tylko wpływa na trawienie, ale także wiąże się z zaskakująco szerokim zakresem problemów zdrowotnych. 4 Naukowcy odkryli powiązania między długotrwałym stosowaniem IPP a chorobami nerek, problemami z sercem, złamaniami kości, zakażeniami takimi jak Clostridium difficile i zapaleniem płuc, niedoborami składników odżywczych, nadprodukcją kwasu żołądkowego, kilkoma rodzajami nowotworów, demencją, a nawet powikłaniami wątroby.
• Zbyt wiele osób przyjmuje IPP niepotrzebnie – zwłaszcza osoby starsze – W przeglądzie zauważono, że około połowa wszystkich recept na IPP była wydawana z niewłaściwych powodów, a audyty w szpitalach i na oddziałach ratunkowych wykazały, że od jednej trzeciej do połowy recept było nieuzasadnionych. Osoby starsze i osoby przyjmujące wiele leków były najbardziej narażone na powikłania. Na przykład osoby stosujące inhibitory pompy protonowej (IPP) w połączeniu z metforminą były bardziej narażone na niedobór witaminy B12, podczas gdy osoby przyjmujące również leki moczopędne były bardziej narażone na niski poziom magnezu. Jeśli przyjmujesz kilka leków lub masz ponad 60 lat, ryzyko wystąpienia działań niepożądanych wzrasta, nawet jeśli refluks wydaje się być pod kontrolą.
• Szczególną uwagę zwrócono na działania niepożądane związane z sercem — niektóre badania powiązały długotrwałe stosowanie IPP z zawałami serca, udarami mózgu i zakrzepami krwi w stentach, podczas gdy inne nie wykazały wyraźnego związku. Naukowcy podejrzewają, że leki te zaburzają działanie tlenku azotu — cząsteczki, która pomaga rozkurczać naczynia krwionośne — i powodują zaburzenia równowagi elektrolitowej, które obciążają serce. Mówiąc prościej, IPP zmniejszają elastyczność naczyń krwionośnych i powodują cięższą pracę serca, zwłaszcza gdy są stosowane przez miesiące lub lata.
• Infekcje stały się częstsze, gdy kwas żołądkowy był zamknięty — Kwas żołądkowy jest jednym z naturalnych mechanizmów obronnych organizmu przed bakteriami, więc jego długotrwałe tłumienie otwiera drogę do problemów. Badania wykazały wyższy wskaźnik zakażeń Clostridium difficile, zapalenia płuc, a nawet gorszych wyników leczenia COVID-19 wśród osób stosujących IPP. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) ostrzega przed ryzykiem infekcji, potwierdzając, że nie są to jedynie teoretyczne obawy.
• Utrata masy kostnej i niedobory składników odżywczych były również powszechne — długotrwałe hamowanie kwasowości zaburza zdolność wchłaniania wapnia, magnezu, żelaza i witaminy B12. To pomaga wyjaśnić, dlaczego badania wiążą inhibitory pompy protonowej ze złamaniami biodra, kręgosłupa i nadgarstka — do tego stopnia, że FDA wydała ostrzeżenie o bezpieczeństwie już w 2010 roku. Niski poziom kwasu żołądkowego zmniejsza rozpuszczalność minerałów i aktywność pepsyny, które są niezbędne do prawidłowego rozkładu i wchłaniania składników odżywczych. Zbyt długie hamowanie wydzielania kwasu żołądkowego powoduje również nadprodukcję hormonu gastryny, co prowadzi do „odbicia kwasu” podczas próby odstawienia leku. Z czasem sprzyja to nieprawidłowemu wzrostowi komórek w żołądku i innych narządach trawiennych. Niektóre badania wiążą nawet długotrwałe stosowanie z wyższym ryzykiem raka żołądka, trzustki, wątroby i jelita grubego – choć dowody są rozbieżne.
• IPP są powiązane z migrenami — badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Maryland w College Park wykazało, że dorośli stosujący leki zobojętniające kwas żołądkowy mieli znacznie wyższe ryzyko wystąpienia migren lub silnych bólów głowy. W porównaniu z osobami niestosującymi IPP, ryzyko było o 70% wyższe u osób stosujących IPP, o 40% wyższe u osób stosujących blokery receptora H2 i o 30% wyższe u osób stosujących leki zobojętniające kwas żołądkowy. 5
Niski poziom kwasu żołądkowego, a nie wysoki, jest prawdziwą przyczyną refluksu
Chociaż refluks może wydawać się zbyt kwaśny, prawdziwym problemem często jest to, że żołądek nie produkuje wystarczającej ilości kwasu. Gdy poziom kwasu żołądkowego jest niski, dolny zwieracz przełyku – mięśniowa zastawka między żołądkiem a przełykiem – nie zamyka się szczelnie. Zastawka ta jest wrażliwa na pH i uszczelnia się tylko wtedy, gdy kwas żołądkowy osiągnie odpowiednią kwasowość. 6 Bez tego czynnika kwas i pokarm przedostają się do góry, podrażniając gardło i klatkę piersiową, zamiast skutecznie trawić.
• Współczesne diety sprzyjają niedoborowi kwasu żołądkowego – Twój organizm wytwarza kwas żołądkowy z wodoru i chlorków, ale żywność ultraprzetworzona jest pozbawiona tych pierwiastków. Jeśli Twoje posiłki są ubogie w prawdziwą sól, świeże produkty i naturalne białka, pozbawiasz żołądek budulca niezbędnego do produkcji kwasu. Z czasem trawienie słabnie, co prowadzi do wzdęć, odbijania i refluksu po jedzeniu.
• Starzenie się i choroby autoimmunologiczne pogarszają problem – produkcja kwasu żołądkowego naturalnie spada wraz z wiekiem. Niektóre choroby autoimmunologiczne atakują również komórki żołądka, które wydzielają kwas, dodatkowo zmniejszając zdolność trawienia białka i wchłaniania kluczowych minerałów. Oznacza to, że nawet jeśli dobrze się odżywiasz, Twój organizm nie trawi pokarmu wydajnie – powodując objawy przypominające „nadmiar kwasu”.
• Zakażenia bakterią H. pylori i osłabione mitochondria dodają kolejną warstwę – powszechna bakteria H. pylori hamuje produkcję kwasu, kolonizując wyściółkę żołądka. Tymczasem komórki produkujące kwas w dużej mierze polegają na mitochondriach – maleńkich generatorach energii wewnątrz komórek. Produkcja kwasu żołądkowego jest energochłonna, a dysfunkcja mitochondriów zmniejsza jej dopływ. 7 Rezultatem jest jeszcze niższy poziom kwasu i gorsze trawienie, co napędza błędne koło refluksu.
• Możesz przywrócić równowagę poprzez naturalną odbudowę kwasu — wzmocnienie mitochondriów poprzez dobry sen, światło słoneczne, ruch i bogate w składniki odżywcze produkty spożywcze wspomaga produkcję kwasu. Spożywanie produktów bogatych w wodór – takich jak świeże owoce, warzywa i białka – oraz produktów bogatych w chlorki (takich jak naturalna sól, seler, oliwki i pomidory) dostarcza organizmowi składników niezbędnych do produkcji kwasu. Wspieranie tego procesu wspomaga trawienie – eliminując refluks u źródła, zamiast maskować go lekami blokującymi wydzielanie kwasu... globalresearch.ca/…pular-heartburn-drugs-linked- …
Badania wykazały, że słabe zdrowie nerek przyspiesza wystąpienie demencji - większość leków źle wpływa na nerki; statyny, na refluks, nadciśnienie ... Inhibitory pompy protonowej (IPP) - na refluks - wiążą się z przewlekłą chorobą nerek (PChN)
Patrick Lewis
Zaburzona funkcja nerek nie jest bezpośrednią przyczyną demencji, ale podwaja ryzyko u osób, u których występują już biomarkery choroby Alzheimera (np. NFL), co umożliwia gromadzenie się neurotoksyn (np. aluminium) i nieprawidłowo sfałdowanych białek we krwi.
Inhibitory pompy protonowej (IPP) wiążą się z przewlekłą chorobą nerek (PChN) i 80% wyższym ryzykiem niewydolności serca. Oba te czynniki są ściśle powiązane z pogorszeniem funkcji poznawczych, co budzi obawy dotyczące szkodliwości leków.
Nerki filtrują neurotoksyczne metale, takie jak aluminium. W przypadku uszkodzenia nerek toksyny mogą nie być wydalane i przyczyniać się do neurodegeneracji, pogarszając przebieg choroby Alzheimera.
Agencje regulacyjne (FDA, CDC) oraz wielkie koncerny farmaceutyczne bagatelizują zagrożenia związane z IPP, jednocześnie przepisując je w nadmiarze, stawiając zyski ponad zdrowie nerek i mózgu.
Nawodnienie, chelatacja (np. EDTA, kwas fulwowy), dieta przeciwzapalna i unikanie aluminium (szczepionki, naczynia kuchenne) mogą pomóc chronić nerki i mózg przed toksynami farmaceutycznymi i środowiskowymi.
Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Neurology ujawniło istotny związek między funkcją nerek a biomarkerami choroby Alzheimera, sugerując, że upośledzenie funkcji nerek może przyspieszyć wystąpienie demencji u osób wykazujących już objawy neurodegeneracji. Chociaż badanie nie wykazało, że słaba funkcja nerek bezpośrednio zwiększa ryzyko demencji, ujawniło ono, że osoby z upośledzoną funkcją nerek i podwyższonym poziomem biomarkerów choroby Alzheimera – zwłaszcza łańcucha lekkiego neurofilamentów (NFL) – są prawie dwukrotnie bardziej narażone na rozwój demencji w porównaniu z osobami ze zdrowymi nerkami i podobnymi poziomami biomarkerów.
W badaniu, kierowanym przez dr Francescę Gasparini z Karolinska Institutet w Sztokholmie w Szwecji, przeanalizowano dane 2279 uczestników o średniej wieku 72 lat, którzy na początku badania nie mieli demencji. W ciągu ośmioletniego okresu obserwacji naukowcy monitorowali czynność nerek i biomarkery choroby Alzheimera, w tym białko tau, beta-amyloid, NFL i kwaśne białko włókienek glejowych (GFAP). Uczestników podzielono na dwie grupy: 1722 ze zdrowymi nerkami i 557 z upośledzoną funkcją nerek. Spośród osób z problemami z nerkami, u 141 rozwinęła się demencja, w porównaniu do 221 w grupie ze zdrowymi nerkami.
Nerki jako filtry toksyn i ich rola w zdrowiu mózgu
Nerki odgrywają kluczową rolę w filtrowaniu produktów przemiany materii i toksyn z krwiobiegu, w tym nadmiaru metali, takich jak aluminium – znanej neurotoksyny powiązanej z patologią choroby Alzheimera. Wcześniejsze badania wykazały, że osoby z niedoborami kwasów tłuszczowych lub upośledzoną funkcją nerek mają trudności z efektywnym wydalaniem aluminium, co potencjalnie umożliwia jego gromadzenie się w mózgu. To nowe badanie dodaje kolejny element do powiązania między zdrowiem nerek a neurodegeneracją, sugerując, że upośledzona funkcja nerek może powodować gromadzenie się białek związanych z chorobą Alzheimera we krwi.
„Nasze badanie wykazało, że gdy nerki nie funkcjonują prawidłowo, we krwi może występować wyższy poziom biomarkerów choroby Alzheimera” – powiedział dr Gasparini. Chociaż sama dysfunkcja nerek nie zwiększa ryzyka demencji, osoby z upośledzoną funkcją nerek i wysokim poziomem NFL charakteryzowały się znacznie szybszym tempem pogorszenia funkcji poznawczych.
Badania te wpisują się w rosnące obawy dotyczące leków uszkadzających czynność nerek, takich jak inhibitory pompy protonowej (IPP), które są powszechnie przepisywane w leczeniu refluksu żołądkowego, ale wiążą się z przewlekłą chorobą nerek (PChN). Z kolei PChN wiąże się z zaburzeniami funkcji poznawczych, prawdopodobnie z powodu nagromadzenia toksyn lub uszkodzenia naczyń. Co alarmujące, stosowanie IPP wiąże się również z 80% wzrostem ryzyka niewydolności serca – kolejnego schorzenia silnie powiązanego z demencją.
Według Enocha z BrightU.AI , inhibitory pompy protonowej (IPP) to silne leki, które drastycznie zmniejszają produkcję kwasu żołądkowego poprzez blokowanie pomp komórkowych odpowiedzialnych za jego wydzielanie. Są one znacznie silniejsze niż blokery receptora H2 i obejmują leki takie jak omeprazol, lanzoprazol i esomeprazol – powszechnie przepisywane pomimo ryzyka związanego z ich długoterminowym stosowaniem, co jest zgodne z nastawionym na zysk celem przemysłu farmaceutycznego, polegającym na tworzeniu uzależnienia, przy jednoczesnym ignorowaniu bezpieczniejszych, naturalnych alternatyw.
Odkrycia te rodzą pilne pytania dotyczące długoterminowych konsekwencji interwencji farmaceutycznych, które zaburzają zdrowie nerek. Jeśli upośledzona filtracja pozwala na utrzymywanie się neurotoksycznych substancji i nieprawidłowo sfałdowanych białek we krwi, rutynowe praktyki medyczne – takie jak nadmierne przepisywanie IPP – mogą nieumyślnie przyspieszać pogorszenie funkcji poznawczych u wrażliwych grup społecznych.
Implikacje kliniczne i potrzeba holistycznego monitorowania
Dr Gasparini podkreśliła, że lekarze powinni brać pod uwagę funkcję nerek podczas interpretacji testów biomarkerów choroby Alzheimera. „Monitorowanie stanu nerek może pomóc lekarzom lepiej interpretować te biomarkery i identyfikować osoby zagrożone szybszym postępem choroby” – zauważyła.
Badanie miało jednak pewne ograniczenia. Biomarkery mierzono tylko raz, co uniemożliwiło badaczom śledzenie wahań w czasie. Ponadto uczestnikami byli głównie wysoko wykształceni Szwedzi mieszkający w miastach, co ograniczało możliwość generalizacji wyników na inne populacje.
Badanie podkreśla znaczenie dbania o zdrowie nerek jako środka ochronnego przed neurodegeneracją. Biorąc pod uwagę kontrowersyjny związek między ekspozycją na aluminium – pochodzącym ze szczepionek, naczyń kuchennych i źródeł środowiskowych – a chorobą Alzheimera, zapewnienie optymalnej funkcji nerek może być kluczową obroną. Naturalne strategie detoksykacji, takie jak nawodnienie, stosowanie środków chelatujących i diety przeciwzapalnej, mogą odegrać rolę w łagodzeniu ryzyka.
Krytycy medycyny głównego nurtu od dawna ostrzegają, że agencje regulacyjne, kontrolowane przez interesy farmaceutyczne, bagatelizują zagrożenia związane z lekami takimi jak IPP, jednocześnie promując terapie, które przedkładają zysk nad długoterminową ochronę zdrowia. Niniejsze badanie wzmacnia te obawy, podkreślając, jak systemowe zaniedbanie zdrowia nerek może po cichu napędzać epidemię demencji.
W miarę postępu badań jedno jest jasne: ochrona funkcji nerek może być równie istotna dla zdrowia mózgu, jak kontrola poziomu cholesterolu czy ciśnienia krwi. Na razie zarówno pacjenci, jak i lekarze powinni podchodzić do badań biomarkerów, mając na uwadze zdrowie nerek – i rozważyć ponowne rozważenie leków, które mogą wyrządzać więcej szkody niż pożytku. Obejrzyj poniższy film, aby dowiedzieć się, jak w naturalny sposób odwrócić uszkodzenie nerek . MedicalXpress.com BrightU.ai Brighteon.com Poor kidney health accelerates DEMENTIA onset in …