Maciej Krzywy

🇵🇱 Aleksandra Dulkiewicz znalazła na Westerplatte miejsce dla Leningradu, Kazachstanu i słów, które „ponoć” wypowiedział Churchill.
Wgryźliśmy się mocno w jej przemówienie. Zabrakło jej jednak prostego zdania, że Niemcy napadły na Polskę, a Związek Sowiecki przyłączył się do agresji.
Niemiecki atak stał się tajemniczym „wielkim hukiem”, a Armia Czerwona „wyzwalała” Gdańsk, chociaż chwilę później prezydent wspomniała o gwałconych kobietach. Cóż za osobliwe wyzwolenie. 🙃
Wojna była „ślepa i głucha” oraz przyszła sama o 4.45, jakby była burzą znad Bałtyku. 🌩️
To dopiero część tej historii. Wszystkie błędy, fikołki i przemilczenia wymieniamy w naszej opinii. Zobaczcie komentarz. 🤯👇

Przeanalizowaliśmy całe wystąpienie Dulkiewicz na Westerplatte. Błąd na błędzie (FOTO: Piotr Wittman/gdansk.pl)
Aleksandra Dulkiewicz wygłosiła na Westerplatte przemówienie o Leningradzie, niemieckim obozie Kulmhof, deportacjach do Kazachstanu, kobietach na Ukrainie i słowach przypisywanych Winstonowi Churchillowi. Zabrakło natomiast prostego przypomnienia, że 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę, a kilkanaście dni później do agresji przyłączył się Związek Sowiecki. Wojna w opowieści prezydent Gdańska stała się ślepym i głuchym żywiołem, który przyszedł sam. Bez nazwiska, munduru i czerwonej gwiazdy.
Nie mam problemu z przypominaniem o cierpieniu mieszkańców Leningradu. Niemiecka blokada miasta była jedną z największych tragedii II wojny światowej. Ludzie umierali z głodu, zimna i wycieńczenia. Nie trzeba tego podważać ani umniejszać ofiarom, żeby zauważyć zasadniczy problem.
Aleksandra Dulkiewicz opowiadała o Leningradzie nie podczas konferencji historycznej poświęconej frontowi …

wbijamszpile.pl
1927
Andrzej Bogusław Ryfa

To kobietopodobne stworzenie nie ma własnego mózgu,
to taki przekaźnik w ludzkiej skórze . . .