Nie śmiej się z zabawek – świadectwo kobiety, która wyrzuciła La Bubu”
Nie jestem osobą, która szuka diabła pod każdą zabawką.
Nie interesują mnie demony z TikToka ani teorie spiskowe.
Ale to, co wydarzyło się w moim domu po zakupie „niewinnego” breloczka La Bubu – muszę opisać.
I muszę ostrzec tych, którzy bagatelizują wpływ duchowy przedmiotów, które „wszyscy mają”.
Była noc. Dziadek, którym się opiekuję, miał silny epizod psychotyczny – mówił, że ktoś chodzi po domu, dzwonił po policję, widział „obcych ludzi”. Ja, zaniepokojona, schowałam się pod stół. I właśnie tam – pod tym stołem – wypadł mi z telefonu breloczek La Bubu, który nosiłam od kilku dni. Nie wiem, czy był oryginalny, czy podróbka. Kupiłam go jak wielu – z ciekawości, może z głupoty.
Rano go podniosłam. Wiedziałam, że się urwał.
Miałam go w ręce. Był rozpięty, luzem.
Po chwili – już w innym pomieszczeniu – zobaczyłam go… z powrotem złożonego.
Na miejscu. Tak, jakby ktoś go złożył, po cichu, poza moim wzrokiem.
Zamarłam.…