BOLEŚĆ TRZECIA MARYI - ZGUBIENIE JEZUSA
BOLEŚĆ TRZECIA MARYI - ZGUBIENIE JEZUSA
Mamy Pierwszy Piątek Miesiąca. Jakże idealnie komponuje się on z naszą serią o Siedmiu Boleściach Maryi. Kontynuując zatem, dziś zatrzymajmy się na smutku trzecim - szukaniu Pana Jezusa, który pozostał w świątyni.
Wyobraźcie sobie matkę, wcale nie lekkomyślną czy roztargnioną, lecz oddaną, opiekuńczą, troskliwą, po prostu dobrą, która nagle gubi własne dziecko i to w momencie, kiedy robi coś w zbożnym celu.
Ba. Wyobraźcie sobie obojga rodziców i to takich przykładnych, którzy aż przez 3 dni szukają swojej zguby. W dodatku, nie mają mediów społecznościowych, telefonu komórkowego, żeby powiadomić służby i wydać ewentualny alert, nie są zamożni, aby zainwestować w narzędzia poszukiwawcze. Do tego warunki atmosferyczne, okolica, tłum wokół nie sprzyjają.
Co pozostaje? Zdać się na wolę Bożą. Tylko i wyłącznie. Wzmóc w tym wiarę, która góry przenosi, a której miłość daje paliwa.
Pomyślmy ileż łez wylała Dziewica Maryja. Jakże pękało Jej Serce. Trzy …Więcej
Geminiano Secundo ale kochający rodzice będą troszczyć i niepokoić się o swoje dziecko, nawet dorosłe, a co dopiero 12-letnie.
" W dodatku, nie mają mediów społecznościowych, telefonu komórkowego, żeby powiadomić służby i wydać ewentualny alert..."
---
Jeśli już próbujemy "udzisiejszać" tę scenę z Ewangelii, to dziś NMP i św. Józefem zainteresowałby się przypuszczalnie prokurator, sąd opiekuńczy i media, robiąc wszystko, żeby tak "zdemoralizowanym" opiekunom, którzy gubią dziecko, odebrać władzę rodzicielską.
Czas Znalezienia Chociaż pociechy doczekaliśmy i …
Przecież Jezus właśnie skończył 12 lat i zachował się jak mężczyzna już niezależny od rodziców.